Łukasz Majewski

Refleksja przedrozwodowa

Ludzie się godzą, czasem rozchodzą
I jakby było im mało
Czasem się droczą, czasem się rodzą,
A czasem umierają.
Czasem się droczą, czasem się rodzą,
A czasem umierają.

Mają w odwodzie po samochodzie
I serię znaczków po dziadku,
Garść szczerych chęci, przyszłość, co nęci
I przeszłość w wianie i w spadku.

Ludzie się godzą, czasem rozchodzą...

Pragną zostawić to, czego strawić
Nie uda im się po drodze
I rosną dzieci, i licznik leci
Torem kamienia po wodzie.

Gdy raz ostatni już dotkną tafli
I nic pod sobą nie mają,
Czasem się droczą, czasem się rodzą,
Najczęściej umierają.